Bliski współpracownik Nawrockiego na liście "wrogów Ukrainy"
"Listę wrogów" tworzy ukraińska pozarządowa organizacja Centrum "Myrotworeć". Jako powód umieszczenia Boguckiego w tym zestawieniu podano "zagrożenie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy", "udział w aktach agresji humanitarnej przeciwko Ukrainie" i "manipulowanie informacjami o znaczeniu społecznym w celu podżegania do nienawiści Polaków wobec Ukraińców oraz do waśni między narodowościami i wyznaniami".
Organizacja wyjaśnia, że chodzi o wypowiedź szefa kancelarii Karola Nawrockiego z 1 lipca, w której padło wyrażenie "Małopolska Wschodnia". To termin używany do określenia regionu II Rzeczpospolitej, który obejmował tereny województw lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego. Ziemie te w większości zamieszkiwali Ukraińcy. Obecnie zdecydowana część tego regionu leży na Ukrainie.
Kolejny polski polityk na liście
Wato przypomnieć, że wcześniej na "listę" zostali wciągnięci Sławomir Mentzen, Krzysztof Bosak oraz Grzegorz Braun. Ten pierwszy zamieścił w ubiegłym roku w mediach społecznościowych film, na którym wspólnie z europoseł Anną Bryłką domagają się od władz Ukrainy zaprzestania kultu Bandery. Złożył również kwiaty na Cmentarzu Obrońców Lwowa oraz w katedrze łacińskiej przy tablicy profesorów lwowskich zamordowanych przez Niemców. X. Słowa polskiego polityka wywołały wściekłość Ukraińców.
Ukraińcy oskarżyli Mentzena o "propagowanie rosyjskiego faszyzmu, nazizmu i antysemityzmu". Politykowi zarzucono również "udział w antyukraińskich działaniach propagandowych Rosji przeciwko Ukrainie".
Do sprawy odniósł się sam zainteresowany. "Prosiłem o reakcję MSZ. I MSZ zareagowało, ale niestety ukraińskie. Wygląda na to, że teraz to długo Lwowa nie zobaczę" – napisał w mediach społecznościowych.